czwartek, 12 stycznia 2012

500 days of summer

to już przestaje być śmieszne, zamiast czuć się coraz lepiej, jest coraz gorzej. Nie mogę oddychać, płuca mnie bolą, wszystko mnie denerwuje, mam dość. Do jutra do wieczora MUSZĘ być zdrowa. Nie będę siedzieć w domu w ferie, nie ma mowy..


Plany na dziś wieczór? Ciepła kołdra, zapas niezdrowego żarcia, mam ochotę na  dobry film (:

500 dni miłości :<3 

1 komentarz: