środa, 11 stycznia 2012

sentyment

drugi dzień siedzę już w domu, humor mi się trochę popsuł, przecież dobrze wiecie jak łatwo mnie wyprowadzić z równowagi.. Grzebie w starych archiwach, przeglądam zdjęcia, czytam fotobloga, wracają wszystkie wspomnienia. aż szkoda, że to już minęło.. Przeżyłabym to wszystko jeszcze raz, tym razem bez tych wszystkim błędów. Mam zamiar w ferie zacząć wyklejać ścianę całą w zdjęciach, będzie mi przypominać jacy wspaniali ludzie mnie otaczali i poprawiać humor. Mam dwa dni, muszę wyzdrowieć, bo w innym wypadku mama nie wypuści mnie z domu, a ja mam już sporo planów. Muszę to wszystko ogarnąć do 20, bo rzekomy wyjazd na narty?


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz