mało czasu, ostatnie dni wakacji spędzone na sesjach sesjach i jeszcze raz sesjach , moje nogi na tym ucierpiały ._. dzisiaj rozpoczęcie roku szkolnego, nie wiem jak ja wytrzymałam w tych butach na obsacach, ale dałam radę. stęskniłam się za tymi durnymi mordkami z klasy, ale pomyśleć że szkoła od jutra lekcje cały mój entuzjazm zanika.. Mój ciągły problem znowu powtócił - nie mam się w co ubrać, szafa wydaje mi się pusta choć ciuchy dosłownie wylatują z szafek.. Nie mam czasu ogarnąć pokoju, wszystko mnie irytuje . Jutro 6 lekcji same przedmioty ścisłe nie licząc polskiego.. ja zginę!
powrót do rzeczywistości nigdy nie jest przyjemny...
zdjęcia z dzisiaj z wypadu do Szczecina z Roksią i chłopakami ( : i powiem wam kilka faktów z tego dzisiejszego dnia :
Szymon+ Radek + moje skarpety= nigdy nie wróży nic dobrego,
Dżentelmeny istnieją i są sexi <3. Romantyczne spotkanie w kfc,
nigdy nie jedźcie z Roksaną do Zary namówi Cie na przymierzanie sukienki,
a i zawsze ktoś musi nam popsuć zabawe na sam koniec..
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz