środa, 9 listopada 2011

kryzys wieku młodzieżowego.

okej, przechodzę właśnie ten kryzys i to nie byle jakiego rodzaju - kryzys życiowy. A mianowicie, jest mi zimno, potrzebuje koca i ciepłego barszczu na rozgrzanie, na inny rodzaj nie ma co liczyć, bo kto w taką pizgawę by przyszedł mnie przytulić.. Kryzysem dzisiejszego wieczoru jest brak chęci na jakiekolwiek ruszenie się..

dwie minuty później: no dobra no ruszyłam się i właśnie pije gorący barszczyk! Za oknem tworzy się niesamowita mgła i zimno które nadal odczywam. Ma być tak cały tydzień.. Przecież to już prawie zima! 5 stopni do jesienii bym nie zaliczyła.. Jeśli chodzi o humor, to znów mieszany. a więc kolejny mini kryzys.. Stwarzam problemy, z którymi muszę sobie sama dać radę, bo na nikogo innego liczyć już chyba nie mogę. Czuje się nikomu nie potrzebna i wiem, że mam rację. Nie cieszy mnie to, zostałam sama. Gdzie Ci rzekomi przyjaciele?!



kolejny utwór.. Tym razem sppokojniejszy pasujący do nastroju.. Ale dubstep tej piosenki bardziej mi przypadł do gustu ! i tak Brodziu sama ją znalazłam! xd

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz