czwartek, 20 października 2011

stresik?

Ostatnio za dużo się dzieje, ludzie gadają, dochodzą do tego jeszcze moje problemy. Mój brzuch ze stresu niedługo wyeksploruje , jeszcze ten strajk głodowy..  Taki bardziej dla samej siebie.. Zabolało mnie to wczoraj, czuły punkt.. Aż nie chciało mi się na jedzenie patrzeć . . Oczywiście gdy zobaczyłam obiad strajk w niesamowitym czasie zniknął, no ale to pomińmy.  Na samą myśl o jutrze mam dziwny ucisk w brzuchu. (: jeszcze dziewczyny mnie stresują, a co tam. Z jednej strony nie mogę się doczekać, z drugiej się boje. Czyżbym znowu zaczęła stwarzać sobie niepotrzebne problemy? ;)

Zapowiada się niewyspany weekend  >.<






1 komentarz: