wykańczają mnie te całe nabory, zresztą co ja mówię, wszystko mnie wykańcza. Nienawidzę tych pieprzonych huśtawek nastrojów i ludzi którzy potrafią tak cholernie mną władać. Wybrałam szkoły, beznadziejne bo beznadziejne ale wybrałam, do żadnej nie jestem przekonana, ale by mieć to już z głowy. Najbardziej boje się że będę sama, tak jak było przy wyborze i sama pozostanę, a przecież jestem tak spragniona nowych ludzi.
wyżaliłam się, czas już na mnie, niedługo wrócę, niedługo odzyskam laptopa.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz