poniedziałek, 15 sierpnia 2011

third.

Ja nie wiem co to za paradoks.. Dlaczego gdy w jeden dzień jest dobrze, kolejny do takich już nie może należeć..? Wpadłam w jakąś chorą monotonnie i nie potrafię się z niej uwolnić.  No więc dziś jest ten dzień, jeden z gorszych, rozpoczęty kłótnią i znając życie moje złe samopoczucie będzie mi trzymało przez cały dzień.. Podobno jest jakieś święto, nie mam pojęcia jakie, ale ono zrujnowało moje plany co do dzisiejszych zakupów. Będę musiała przełożyć je na jutro i namówić koniecznie Juszczaka! Wczorajszy dzień z kolei był zupełnie inny. Spotkałam się z Paulinką, naśmiałam, naopowiadałam za wsze czasy, tego mi brakowało. (:

od dziś dieta. :o . Trzymajcie kciuki! Musze pożegnać się z tymi wszystkimi słodkościami, ale jak na razie nie jestem do tego gotowa, wole unikać ich jak najdalej .




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz